Kulki MOCY, czyli zdrowe słodycze dla ciężarnych i mam karmiących.

To nie jest blog kulinarny i raczej nigdy nim nie będzie. Jest jednak jeden przepis, którym muszę, no po prostu muszę się z Wami podzielić. Wypróbowałam go wielokrotnie i zdecydowanie polecam. Dlaczego? O tym za chwilę.

Kulki mocy są wegańskie, bezglutenowe, bezpieczne dla ciężarnych i mam karmiących. Chociaż bezpieczne to nie najlepsze określenie, one są wręcz wskazane podczas ciąży i laktacji! Głównym ich składnikiem są daktyle – nieocenione źródło błonnika, kwasu foliowego, magnezu i naturalnych cukrów. Daktyle spożywane systematycznie skutecznie regulują poziom cukru we krwi. Jest to również istna bomba witaminowa, a do tego dodają energii – stąd też ich nazwa.

Oprócz tego daktyle potrafią zdziałać cuda – ułatwiają poród i wspomagają laktację. Brzmi niewiarygodnie? Fakt ten został udowodniony m. in. przez naukowców z  Jordan University of Science and Technology. Istnieje silna korelacja między jedzeniem daktyli a sprawniejszym porodem, tj. lepszym przygotowaniem szyjki macicy i większym uwrażliwieniem macicy na działanie naturalnej oksytocyny, która jak wiadomo odgrywa również znaczącą rolę podczas laktacji.

Jeśli jeszcze Was nie przekonałam do kulek MOCY, to powiem tylko tyle, że raz zrobione mogą stać w lodówce nawet tydzień i za każdym razem smakują równie wybornie. Można je również zamrozić na gorsze dni. Nie przedłużając, przechodzę już do przepisu.

Moje uwagi:

  1. Warto zwrócić uwagę jakich daktyli używamy do kulek. Można użyć zarówno świeżych jak i suszonych owoców. Raz udało mi się wykorzystać do przepisu świeże, przywiezione prosto z Algierii. I te kulki zdaniem najbliższych wyszły rewelacyjne! Jeśli kupujemy suszone, fajnie jakby były bez dwutlenku siarki.
  2. Woda, w której moczone są daktyle może być potrzebna, dlatego nie wylewajcie jej od razu. Jeśli masa okaże się zbyt sucha dodajcie troszkę tej daktylowej wody.
  3. Jeśli masa okaże się zbyt wilgotna, dodajcie więcej zmielonych płatków owsianych.
  4. Dodatki mogą być różne. Jeśli jesteście na coś uczuleni lub czegoś nie lubicie, dodajcie to na co macie ochotę – orzechy i nasiona mogą być właściwie dowolne.

Składniki (na około 30 sztuk):

– daktyle świeże lub suszone – 2 szklanki

– płatki owsiane górskie – 1 szklanka

– orzechy ziemne (może być masło orzechowe) – 0,5 szklanki

– orzechy laskowe – 0,5 szklanki

– wiórki kokosowe – 1 szklanka

– płatki migdałów – 0,5 szklanki

– nasiona słonecznika – kilka łyżek

– miód – 2 łyżki

– przyprawy dowolnie: kakao, goździki mielone, cynamon, gałka muszkatołowa zmielona, wanilia

– do obtaczania można użyć maku, wiórków kokosowych, kakao

Przygotowanie:

  1. Usunąć pestki z daktyli i zalać je wrzątkiem, tak żeby wszystkie były pod wodą. Moczyć około godziny.
  2. Zmielić płatki owsiane, orzechy i wiórki kokosowe. Ja mieliłam w elektrycznym młynku do kawy.
  3. Do blendera kielichowego włożyć: namoczone daktyle (bez wody, później w razie czego dodawać), zmielone płatki owsiane, orzechy, wiórki kokosowe, miód i przyprawy wg uznania.
  4. Zmielić wszystko na bardzo gęstą masę.
  5. Włożyć do lodówki na 15 minut co najmniej.
  6. Uformować kulki i obtoczyć je w dowolnych posypkach.
  7. Smacznego!

Prawda, że proste? A jakie smaczne! Na zdrowie i niech Wam pójdzie w co chcecie 😛

Powinniśmy dzielić się tym, co dobre. Więc podzielcie się przepisem i kulkami też. Będzie mi bardzo miło!

A. L.

Dodaj komentarz