„Po co karmisz piersią skoro Twoje dziecko je już niemal wszystko?” Laktacyjne Fakty #3

Z karmieniem piersią jest tak jak ze wszystkim innym. Zawsze znajdą się zwolennicy i przeciwnicy. I tacy, co wszystko im jedno. Ale specyficzną grupę stanowią ci, którzy do pewnego momentu są „za”, a później o wszystkich zaletach nagle zapominają.

Najczęściej jest to granica 6 miesiąca życia dziecka. Wcześniej są zachwyceni naturalnym karmieniem – kibicują, chwalą, wpierają. Jednak kiedy minie te magiczne pół roku (mniej więcej) zaczynają dopytywać: czy dziecko nie powinno zjeść czegoś treściwszego?, czy nie będzie lepiej spało po kaszce? I nagle dowiadujemy się, że nasze mleko już nie jest tak wartościowe jak parę tygodni temu.

Znacie to, prawda?

Myślę, że wszystkie długo karmiące mamy (a przynajmniej 4-6 miesięcy) choć raz usłyszały coś podobnego. Dlatego warto przypomnieć sobie, czemu ma służyć karmienie piersią poza jego odżywczą funkcją. Podeślijcie ten tekst komu trzeba 😉

4. Zaspokojenie potrzeby ssania – nie ma wątpliwości, że ten najsilniejszy odruch z jakim przychodzimy na świat pomaga dziecku przetrwać, takie ma zadanie. To sposób na rozładowanie emocji, uspokojenie oddechu i regulację pracy całego organizmu. To, co dziecko będzie ssało zależy w dużej mierze od nas samych. Może być to pierś, kciuk lub smoczek. To pierwsze jest niewątpliwie najbardziej higieniczne i najzdrowsze dla rozwijającego się dziecka.

3. Zaspokojenie potrzeby bliskości – kolejny bardzo ważny instynkt o dużym znaczeniu ewolucyjnym. Bliskość matki oznacza dla dziecka bezpieczeństwo, które jest warunkiem koniecznym dla prawidłowego, harmonijnego rozwoju zarówno fizycznego, psychicznego jak i emocjonalnego. Badania jasno wskazują na to, że częste doświadczanie bliskości w dzieciństwie kształtuje ludzi dojrzałych emocjonalnie, empatycznych, opanowanych i lepiej radzących sobie w trudnych sytuacjach.

2. Wzmocnienie odporności – profilaktyczna suplementacja. O tym, że karmienie piersią ma korzystny wpływ na zdrowie dziecka wiedzą już chyba wszyscy (mam nadzieję). Dzieci karmione mlekiem mamy rzadziej chorują m.in. na biegunkę infekcyjną, zapalenie ucha środkowego i AZS. We wzmocnieniu odporności pomagają nie tylko witaminy. Mleko matki zawiera szereg nie do końca poznanych czynników bioaktywnych, które mają za zadanie utrzymać nas w jak najlepszym zdrowiu. A należą do nich m. in. komórki macierzyste, kompleksy immunologiczne oraz nie tak dawno odkryte, działające jak prebiotyki, oligosacharydy mleka kobiecego.

1. Terapia mlekiem mamy – karmienie piersią ma szczególne znaczenie w czasie choroby dziecka. Często dzieje się tak, że starsze dzieci rezygnują z innego jedzenia, kiedy czują się źle, a akceptują i częściej domagają się właśnie mleka mamy. Jest to zupełnie normalne. Przerobiliśmy to parę razy. Dzieje się tak z kilku powodów. Pokarm kobiecy jest lekkostrawny – osłabiony chorobą organizm małego człowieka nie musi więc tracić zbyt dużo energii na trawienie. Mleko mamy zawiera dużo wody w pierwszej fazie, czyli na początku karmienia. Zapobiega to odwodnieniu w przypadku gorączki i nadmiernej potliwości. Karmienie piersią dzięki żywym komórkom krwi i bioaktywnym substancjom zawartym w mleku mamy pomaga dziecku zwalczyć chorobę (akurat tę, na którą dziecko w danym momencie choruje!). Jest również skutecznym środkiem przeciwbólowym. Badania wykazują, że to co przynosi dzieciom ulgę w bólu to: trzymanie ich blisko siebie (bezpieczeństwo), ssanie i słodki smak. Karmienie piersią łączy w sobie te wszystkie trzy elementy.

Miłego piątku,

A. L.

Dodaj komentarz