Czym kierować się przy wyborze laktatora? 7 najważniejszych punktów

Postanowiłam poruszyć ten dość ważny temat, bo ostatnimi czasy dostaję pytania właśnie o to, jaki laktator jest najlepszy. Na wstępie od razu powiem, że nie jest to ranking i nie będę reklamować tu żadnej konkretnej marki, a postaram się zwięźle omówić kryteria, jakimi powinna się kierować Przyszła Mama wybierając laktator.  

Ale zanim do tego przejdziemy, jest jeszcze ważniejsza kwestia. Czy jest to niezbędny element wyprawki? Skąd mam wiedzieć, że ja tego laktatora będę potrzebować? Czy trzeba go już zabrać do szpitala? No właśnie, dobrze byłoby zacząć od odpowiedzi na te pytania.

Po pierwsze musimy wiedzieć czemu służy laktator i kiedy jest niezbędny. Laktator ma za zadanie szybciej i sprawniej (niż nasze ręce) odciągnąć pokarm i przyda nam się wtedy, kiedy chcemy karmić naszym mlekiem, ale nie możemy tego zrobić bezpośrednio z piersi.

Czy jest to niezbędny element wyprawki? Absolutnie uważam, że nie. Można karmić piersią tylko i wyłącznie, nigdy nie widząc laktatora na oczy. A w razie potrzeby można odciągnąć niewielkie ilości mleka ręcznie. Tak robią miliony kobiet na świecie. Ale jeśli jesteśmy w potrzebie, czemu by nie ułatwić sobie życia, prawda?

Są sytuacje, kiedy już w ciąży jesteśmy w stanie przewidzieć, że ten laktator będzie nam niezbędny. Jakie to mogą być sytuacje? To może być szybki powrót mamy do pracy, szkoły, czy na studia. Może to być konieczna operacja, hospitalizacja, konieczny wyjazd i w związku  z tym rozłąka z dzieckiem. Albo na przykład chcemy współpracować z bankiem mleka kobiecego. O wskazaniach do odciągania pokarmu opowiem szerzej w innym wpisie, bo to temat dosyć obszerny. Dzisiaj skupimy się na zakupie laktatora i na tym, jak dokonać dobrego wyboru.

Jeśli więc wiemy, że takie urządzenie będzie nam potrzebne zaraz po porodzie, faktycznie warto zaopatrzyć się w nie już w ciąży. Jeśli nie, wstrzymajmy się z jego kupnem, a jedynie wybierzmy sobie model, który w razie czego możemy wpisać na listę zakupów późniejszych. Zaoszczędzimy sobie w ten sposób nerwów związanych z nietrafnym wyborem.

Czy zabrać laktator do szpitala? Na oddziałach powinny znajdować się laktatory elektryczne klasy szpitalnej, dostępne w razie potrzeby dla każdej pacjentki, a położne powinny poinstruować nas jak z takich laktatorów korzystać. Tak więc odpowiadając na pytanie, nie zabierajmy raczej swojego laktatora jadąc do porodu. Zorientujmy się po prostu wcześniej jakie zasady panują na oddziale, a w razie konieczności już po porodzie poprośmy osobę bliską o przywiezienie nam laktatora.

Czym kierować się przy wyborze laktatora? Na co zwrócić uwagę?

1. Elektryczny czy ręczny?

Na rynku dostępne są następujące rodzaje laktatorów:

– ręczny

– elektryczny (bateryjno-sieciowy)

– elektryczny klasy szpitalnej

Laktator ręczny ma jeden duży minus – pracujemy ręcznie. Przy dłuższych sesjach odciąganie jest po prostu męczące, dlatego przydaje się tylko w sporadycznych przypadkach. Plusem jest cena. Laktatory ręczne są sporo tańsze od tych elektrycznych. Jeśli jednak wiemy, że laktator przyda nam się na dłużej, to zdecydowanie warto rozejrzeć się za elektrycznym.

Laktator elektryczny bateryjno-sieciowy to taki, którego możemy używać na baterie (bardzo przydatny na przykład w podróży) lub podłączając do gniazdka. Mają większą moc w porównaniu do ręcznych oraz regulację siły i rytmu ssania. W tych ręcznych skuteczność odciągania zależy tylko od siły naszych rąk.

2. Lejek

Lejek to taka końcówka w laktatorze, najbardziej osobista część, którą bezpośrednio przykłada się do piersi. Warto sprawdzić, czy w danym modelu ta część jest wymienna i czy są dostępne różne rozmiary, ponieważ średnica lejka musi wielkością pasować do naszych brodawek. Jest to bardzo istotna kwestia dla komfortu i skuteczności odciągania, a jedno przecież łączy się z drugim. W większości modeli rozmiar lejka jest można powiedzieć uniwersalny. Musimy jednak pamiętać, że tak jak każda z nas jest inna, tak różne mogą być nasze brodawki.

Jeśli zauważymy, że podczas odciągania skóra otaczająca brodawkę marszczy się i wciąga do środka lejka, prawdopodobnie oznacza to, że lejek jest za duży. Jeśli natomiast podczas odciągania czujemy szczypanie brodawki, a po wszystkim sutek jest zasiniony, to możliwe, że mamy do czynienia ze zbyt małym lejkiem. Jeśli znajdziemy się, w którejś z tych sytuacji, warto mieć możliwość wymiany samego lejka (a nie całego laktatora) na inny.

Najlepiej jednak przed zakupem laktatora skonsultować się ze swoją położną lub doradcą laktacyjnym, który obejrzy nasze piersi, zmierzy podstawę brodawki i dobierze odpowiedni rozmiar lejka. Nieprawidłowo dobrany lejek może być przyczyną braku skuteczności w odciąganiu pokarmu!

3. Regulacja siły i rytmu ssania

Większość laktatorów elektrycznych posiada regulację siły i rytmu ssania. Dzięki temu sama (obserwując reakcję piersi i postępy) możesz dopasować siłę ssania. Duża szansa, że spotkamy się również z możliwością odciągania dwufazowego, gdzie pierwsza faza to tryb stymulacji piersi (faza przygotowawcza) trwająca około 2 minut. Jeśli zauważymy wypływające strumienie mleka, powinnyśmy od razu przełączyć na fazę drugą, czyli tryb odciągania.

Odciąganie dwufazowe imituje naturalny mechanizm ssania piersi przez dziecko. Pierwsze parę minut to ssanie szybkie, płytkie, pobudzające piersi i mające na celu wysłać informacje do mózgu, aby rozpocząć wypływ pokarmu. To tzw. odruch oksytocynowy. Uaktywnia się kiedy przystawiamy dziecko do piersi, odciągamy ręcznie lub laktatorem, a nawet na widok dziecka lub kiedy słyszymy jego płacz. Podczas karmienia piersią po paru pierwszych minutach można zauważyć wyraźną zmianę rytmu ssania dziecka. Ssanie staje się miarowe, głębokie i regularnie słychać połykanie pokarmu. 

4. Głośność pracy

Niby nic, ale jednak ważna rzecz. Przekonały się o tym mamy, które musiały odciągać mleko podczas drzemki dziecka, w pracy, w samolocie lub na przykład chciały w tym czasie obejrzeć serial. Biorąc pod uwagę, że różne są w życiu sytuacje, fajnie jakby ten nasz wymarzony laktator pracował ciszej niż pralka czy odkurzacz 😉

A tak na poważnie, zwróćcie uwagę, czy producent podał ile decybeli charakteryzuje pracę wybranego przez Was modelu. Jeśli nie, warto poczytać opinie innych mam, które korzystały z tego laktatora. Często w komentarzach pojawiają się wzmianki właśnie o głośności pracy. Może to Wam coś podpowie.

5. Wygoda w użytkowaniu

Kolejna bardzo ważna kwestia, o której nie możemy zapominać. Odciąganie jest dużo bardziej skuteczne i dużo mniej czasu zajmuje, jeśli będzie dla Ciebie po prostu komfortowe i wygodne. Mówiąc o wygodzie w użytkowaniu mam na myśli między innymi sposób czyszczenia takiego laktatora, czy wygodny uchwyt.

6. Wygląd

Tak, serio, przy wyborze laktatora warto kierować się również osobistymi preferencjami i wybrać taki, który nam się podoba, co sprawi, że chętniej będziemy z niego korzystały w razie potrzeby. Co z kolei sprawi, że odciąganie będzie skuteczniejsze i mniej czasochłonne (patrz punkt wyżej).

7. Cena

Zastanów się ile jesteś w stanie wydać na ten sprzęt (teraz, czy w przyszłości). Jeśli pieniądze nie są dla Ciebie żadną przeszkodą, to śmiało możesz zainwestować i kupić wybrany przez siebie laktator nawet ten z wyższej półki, już będąc w ciąży. Będzie czekał, a Ty będziesz spokojniejsza, bo w razie potrzeby masz go pod ręką. Jeśli jednak z niego nie skorzystasz, możesz go zawsze odsprzedać lub sprezentować innej Przyszłej Mamie. Mam jednak świadomość, że nie każda z nas może sobie na to pozwolić, a w okresie ciąży i zaraz po porodzie jest wystarczająco dużo różnych wydatków. Pocieszę Cię, bo do 200 zł również można znaleźć naprawdę dobrej jakości laktatory elektryczne. A dzięki wcześniejszemu rozeznaniu możesz wyczaić dobrą okazję 😉 W niektórych miejscowościach jest również możliwość wypożyczenia laktatorów klasy szpitalnej. Może to też jest jakieś wyjście? W przypadku tych droższych laktatorów często płacimy za renomę producenta, jak i dodatkowe bajery, które wcale nie są niezbędne (np. panel dotykowy).

UWAGA!

O tym powinnaś wiedzieć:

1. Jest zasadnicza różnica między laktatorami przeznaczonymi do użytku domowego, a laktatorami klasy szpitalnej. Te ostatnie znajdziemy na oddziałach, w bankach mleka kobiecego lub w poradniach laktacyjnych. One muszą gwarantować bezpieczeństwo materiału biologicznego (czyli mleka kobiecego) przy stosowaniu urządzenia przez wiele kobiet. Oznacza to, że nie ma kontaktu mleka z częściami mechanizmu laktatora, czyli z silnikiem. Pozostałe wymienne części (wężyk, butelka, lejek itd.) są każdorazowo sterylizowane lub jednorazowe. Dzięki temu mamy pewność, że pokarm odciągnięty jest czysty i można go bezpiecznie podać na przykład dziecku choremu lub wcześniakowi.

W laktatorach do użytku domowego flora bakteryjna „przechodzi” do silnika, obieg jest otwarty, dlatego samo wyparzenie a nawet wymiana części osobistych nic nie da. Wniosek jest prosty: nie kupuj używanego laktatora. Jeśli nie jesteś pewna, czy laktator, który ma być przeznaczony do kontaktu z żywnością (Twojego maleństwa!), nie leżał przypadkiem przez ostatnie 2 lata w piwnicy z grzybem, albo czy poprzednia użytkowniczka nie miała infekcji bakteryjnej, to nie ryzykuj. Traktujmy proszę te laktatory do użytku domowego jako sprzęt dla jednej Mamy.

2. Pamiętajmy, że odciąganie pokarmu tak jak karmienie piersią nie może być bolesne. Jeśli jest, to oznacza, że coś jest nie tak i trzeba to poprawić. Inaczej możemy zrobić krzywdę sobie bądź dziecku.

3. Jeśli laktator zasilany bateriami nie działa tak, jak do tej pory, to zwróć uwagę na to, czy nie jest to kwestia słabych baterii. I zamiast zgłaszać reklamacje – wymień baterie 😉

Mam nadzieję, że ten „krótki” poradnik, choć trochę pomógł Ci w wyborze odpowiedniego laktatora. Jeśli tak to bardzo się cieszę, że mogłam pomóc. Ty też możesz pomóc mnie i innym Mamom w potrzebie – udostępniając ten wpis i przesyłając go dalej.

Z pozdrowieniami,

A. L.

Dodaj komentarz